Instalacja Pythona – Linux.

Jeśli korzystacie z systemu operacyjnego z rodziny Linux, Python jest już najprawdopodobniej zainstalowany w systemie. Może to być jednak druga (gałąź 2.X), a nie trzecia (3.X) wersja języka, dlatego zalecam sprawdzić, czy Python 3 jest dostępny.

Można to zrobić, uruchamiając konsolę systemową (terminal) i wpisując poniższe instrukcje (sprawdzone na Ubuntu 16.04 LTS):

oraz

Pierwsza komenda sprawdzi, czy i jaka wersja Pythona 2.X jest zainstalowana w systemie. Natomiast druga sprawdzi, czy mamy już Pythona w wersji 3.X. Jeśli tak – możemy przejść do następnego etapu.

Jeśli natomiast musimy zainstalować Pythona, możemy to zrobić za pomocą swojego menadżera pakietów (w zależności od wersji Linuksa).

W systemie Ubuntu możemy to zrobić za pomocą terminala i narzędzia apt:

Naciskamy enter, czekamy na pobranie i zainstalowanie paczki – i to tyle.

Instalacja Pythona – Windows.

Jeśli chodzi o system operacyjny Windows, z oficjalnej strony https://www.python.org/downloads/windows/ możemy pobrać wygodny instalator. Po jego uruchomieniu należy postępować zgodnie z wyświetlanymi instrukcjami – domyślne parametry będą jak najbardziej poprawne.

Instalator umieści na naszym komputerze interpreter Pythona, dokumentację, dokona niezbędnej konfiguracji w systemie oraz zainstaluje nam IDLE (oficjalnie wspierane, proste IDE do programowania w Pythonie, dostarczane wraz z instalatorem).

Edytor kodu.

Do pisania kodu w języku Python możemy użyć tak naprawdę dowolnego edytora tekstu. Warto jednak zastanowić się nad użyciem narzędzia pomocnego w nauce języka.

Jedną z opcji jest IDLE – edytor będący częścią domyślnej paczki instalacyjnej. IDLE posiada wszystkie podstawowe funkcje, jakich oczekujemy od edytorów kodu (np. kolorowanie składni).

Inną wartą rozważenia opcją jest IDE o nazwie PyCharm. Jest to rozbudowane środowisko deweloperskie dla języka Python, stworzone przez firmę JetBrains. Pomimo ogromnych możliwości, korzystanie z tego narzędzia jest dość intuicyjne i pomocne. Dodatkowo, PyCharm posiada również udostępnianą bezpłatnie wersję Community – uszczuploną jedynie o bardziej zaawansowane integracje (np. z frameworkami webowymi).

Ja korzystam właśnie z Pycharm’a, ale każdy powinien wybrać najwygodniejszy dla siebie edytor kodu.

Tryb interaktywny Pythona.

Uruchamiając Pythona z terminala linuksowego (lub windowsowej linii poleceń), mamy do dyspozycji coś na kształt konsoli ze znakiem zachęty (>>>). Jest to tzw. tryb interaktywny Pythona. Jest to tak naprawdę środowisko z uruchomionym interpreterem Pythona, w którym na żywo można bawić się językiem. Oznacza to, że można wprowadzać kod źródłowy i od razu obserwować efekty.

Można dosłownie wszystko 🙂 Sprawdzić, co robi dana funkcja; dodać 7 liczb; zobaczyć, co się stanie, jak wywołamy metodę, która nie istnieje.

Co więcej, tryb interaktywny zapamiętuje w danej sesji wszystko, co wpisujemy, a dokładniej – co w ten sposób definiujemy. Możemy więc definiować sobie zmienne, funkcje, a nawet całe klasy i potem używać ich w trybie interaktywnym – interpreter będzie wiedział co oznaczają i jakie wartości są do nich przypisane.

Jak zorganizować tutorial ?

Zadawałem sobie to pytanie bardzo długo. Na początku chciałem podejść do tematu podręcznikowo, to znaczy omawiać każdy temat dokładnie i w ten sposób powoli iść do przodu. Ma to jednak dwie kluczowe wady.

Po pierwsze: poznanie w ten sposób nawet podstaw Pythona trwałoby bardzo długo – skupiałbym się na niepotrzebnych na początku szczegółach, zamiast pokazywać najistotniejsze cechy technologii.

Po drugie: takie podejście byłoby niesamowicie wręcz nudne, zniechęcając większość Odbiorców do czytania wpisów i poznawania Pythona.

Na co się zdecydowałem ?

W ciągu maksymalnie kilku – kilkunastu wpisów chciałbym zaprezentować najważniejsze cechy języka: podstawową filozofię, typy zmiennych, sposób definiowania i użycia funkcji oraz klas, podejście do programowania obiektowego.

Następnie, już na żywych przykładach różnych aplikacji, chciałbym coraz bardziej wchodzić w szczegóły i prezentować niesamowitą bibliotekę standardową Pythona oraz szereg popularnych bibliotek zewnętrznych.

Takie podejście jest chyba sensowniejsze i ciekawsze, a przynajmniej tak mi się wydaje 🙂